piątek, 5 sierpnia 2016

Adam Bueno Camino



„Bóg JEST. Naprawdę. Mówi do Ciebie poprzez Pismo Święte, Przyrode czy drugiego człowieka. Zaprasza na poważne rozmowy o życiu, ale przede wszystkim chce zwierzyć się z ogromnej MIŁOŚCI, którą ma dla Ciebie i dla mnie. Daj sie zaprosić na spotkanie z nim. ON CZEKA”.

Za parę godzin będziemy już z Michałem w samolocie czekać na Start. Moje Camino czy Michała Camino sie rozpoczyna właściwie wraz z przybyciem na lotnisko.
Lecimy do Barcelony a poźniej wczesnym rankiem udajmy się do Logrono tutaj nastąpiła mała zmiana wyboru miejsca startu z przyczyn ograniczonego czasu przeznaczonego na tę wyprawe.Początkowo start miał nastąpić w Pampelunie. Michał ma szesnaście lat i trzeba mu zdąrzyć do szkoly pójść we wrześniu. W każdym razie to będzie przygoda dla nas obojga, tam zmierzymy się z własnymi słabościami , zmęczeniem, wysoką temperaturą i wieloma innymi udrękami które mogą być bardzo trudne do przejścia. Ja w swym sercu idę z pewnymi prośbami intencjami czy podziękowaniami. Postanowiłem że zachęce też moich Przyjaciół do napisania listów do Św Jakuba aby móć te ich listy pozostawić na grobie św Jakuba w Santiado de Compostela. W ten sposób i Oni będą mieli swoje duchowe Camino. To będzie czas kiedy Bóg , niebo będą namacalne do odczucia, miejsce a raczej szlak którym będziemy podąrzać jest wypełniony Bożą obcnością, mówi się że ten kto przeszedł ten szlak i wraca do domu jest innym człowiekiem, wszystko się zmienia, codzienność nie jest już taka sama. 



Każdy ma do przejścia swoje Camino w życiu, nie koniecznie szlakiem do Santiago de Compostela. Nasze życie to pielgrzymowanie do domu Ojca. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz